niedziela, 19 stycznia 2014

Coś ciężkiego w moim życiu.../Marika

Sądzę,że ten post jest dosyć osobisty,dlatego prosiłabym abyście,wzięli go na serio :)

Wspomniałam Wam kiedyś , że chorowałam na raka . Teraz chciałabym opowiedzieć o co tak naprawdę chodzi . A więc ... Zaczęło się to w czerwcu 2006 roku , kiedy moi rodzice chcieli zrobić mi operację na uszy (odstające) . Do operacji była potrzebna odpowiednia ilość znieczulenia , więc musieliśmy zrobić badania krwi . 

Ja wraz z Olą ,z którą poznałam się w szpitalu , byłyśmy
wtedy najlepszymi przyjaciółkami . Ola na zdjęciu ,
była jeszcze przed rozpoczęciem chemioterapii
Na początku lekarze z mojej miejscowości myśleli , że to tylko małopłytkowość i wystarczy brać leki w domu , ale na wszelki wypadek kazali pojechać na pobranie szpiku do Gdańska . Kiedy przyszły wyniki badań okazało się , że mam raka krwi , a dokładniej ostrą białaczkę limfoblastyczną (ALL) . Moi rodzice się załamali .. Ja jeszcze wtedy nie 
Z Miss World 2005 ( z koroną )
oraz
Miss Kolumbii 2005 (obok mnie )
rozumiałam jak ciężka jest ta choroba - miałam przecież tylko 7 lat .  Choroba miała trwać dwa lata . Ale niestety u mnie potrwała trochę dłużej , ponieważ występowało wiele komplikacji . Miałam dużo problemów z brzuchem ... Podczas choroby wypadły mi wszystkie włosy . Nie mogłam jeść prawie żadnych słodyczy ani chipsów czy też smażonych , pieczonych potraw , ani nawet świeżej marchewki czy groszku . Moja dieta była bardzo ścisła . Prawie cały czas leżałam na Hematologii w Akademii Medycznej w Gdańsku .Kiedy byłam w szpitalu prowadziłam bloga , podam Wam do niego linka : klik .Nienawidzę tej choroby,potrafi ona tak wiele zniszczyć w naszym życiu. Dosłownie "odwrócić je do góry nogami". Myślę,że choroba ma też swoje dobre strony,jednak nic nie zwróci kosztów psychicznych,fizycznych i finansowych.

Doceniajcie swoje zdrowie! Ono jest najważniejsze.. Bez niego zrobilibyście niewiele.

Dziękuję za uwagę,
Marika :)

7 komentarzy:

  1. Współczuje Ci. Ja też mogę mieć raka krwi.
    Mam te same badania, ale na razie nic.

    POZDRAWIAM !
    http://ann-anuula-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. współczuję

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. oh jeju współczuję :(
    zapraszam: 00100200.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O jejku... Nie wiem jak okazać moje współczucie...
    Mam nadzieję że raz jest dobrze <3
    Trzymaj sie ciepło!

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. okropne.. współczuję Ci, że musiałaś to wszystko przechodzić. mam nadzieję, że za to co wycierpiałaś wcześniej przerodzi się teraz w samo szczęście i przede wszystkim pełne zdrowie!

    http://pidipii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. jeju, ale biedna :c

    http://julkkaxx.blogspot.com/ - zapraszam, staram się odwdzięczać, za każdą obserwację. mam nadzieję, że ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń